Twoje drzewo rodzinne — zwykłe pliki, które są Twoje.

Oakbough Family to szybka aplikacja na komputer do odkrywania historii rodziny. Każda osoba, którą dodasz, zapisuje się jako zwykły, czytelny plik tekstowy na Twoim dysku — bez bazy danych, która mogłaby się zepsuć, i bez formatu, w którym dałoby się utknąć. Bez konta, nic nie ląduje w chmurze.

Wersja przedpremierowa 0.11 — najpierw Windows; Linux i macOS w drodze.

Pliki są Twoje

Bez ukrytej bazy danych. Cała historia rodziny to zwykłe pliki tekstowe i Twoje zdjęcia w jednym folderze. Program pilnuje, GDZIE ten folder leży — żebyś nie musiał podejmować decyzji o dysku sieciowym, zanim zobaczysz choć jedną osobę — ale niczego nie chowa: ścieżkę masz w Ustawieniach, pliki otworzysz kiedy chcesz, a eksport GEDCOM jest zawsze pod ręką.

Kopie zapasowe, które same się sprawdzają

Wskazujesz jeden folder na kopie — najlepiej na innym dysku — a resztą zajmuje się program: robi kopię przy zamykaniu, trzyma dziesięć ostatnich i po każdej zagląda do środka, czy naprawdę są w niej wszystkie notatki. Kopia jest bezstratna (nigdy nie anonimizuje ani nie upraszcza), a przywrócenie zakłada OSOBNE archiwum, więc to, nad czym pracujesz, zostaje nietknięte.

Zabierz swoje drzewo ze sobą

Masz już drzewo w Family Tree Maker, RootsMagic, Gramps, Ancestry albo MyHeritage? Zaimportujesz je w kilka sekund, razem ze źródłami, datami i miejscami — a miejsca od razu stają się rekordami ze współrzędnymi. Zwykły arkusz z listą osób (CSV) też wejdzie. Eksport GEDCOM masz zawsze pod ręką, również w wersji darmowej.

Pięć spojrzeń na jedną rodzinę

Drzewo z portretami, żywy graf powiązań, mapa kreśląca trasę każdego życia, oś czasu pokoleń — i migawka roku: kto żył, powiedzmy, w 1880 i w jakim gospodarstwie. Wszystko offline i nie zwalnia nawet przy kilkudziesięciu tysiącach osób.

Mapy, które znają historię

Twoje wsie znajdą się bez internetu. A po doinstalowaniu historycznych granic mapa zmienia się razem z suwakiem czasu — wydarzenia z 1790 roku leżą w granicach z 1790 roku. Dwie miejscowości o tej samej nazwie są dwoma osobnymi miejscami, nie jednym „zwycięzcą nazwy”. Dawny kościół, młyn czy dwór zaznaczysz sam, a każdy widok wyeksportujesz do ostrego SVG.

Daty ze starych ksiąg — zrozumiane

W metrykach rzadko stoi „21 kwietnia 1782”. Częściej: „Dominica III post Pascha”. Oakbough Family czyta daty świąt po łacinie i po polsku, rozumie podwójne roczniki jak „1 Mar 1740/41” i zachowuje to, co napisał skryba — a mimo to umie to posortować i nanieść na mapę.

Dowody zamiast domysłów

Każdy fakt może mieć swoje źródło i ocenę pewności, a przypis w stylu Evidence Explained albo chicagowskim kopiujesz gotowy. Dziennik poszukiwań pamięta, gdzie już szukałeś — także wtedy, gdy nic nie znalazłeś — żeby za rok nie przekopywać tych samych ksiąg.

Zdrowie archiwum — za darmo

Osobny panel czyta całe archiwum i mówi, co się nie klei: śmierć przed urodzeniem, dziecko urodzone po śmierci rodzica, fakt datowany poza życiem osoby, prawdopodobne duplikaty osób i miejsc, link prowadzący donikąd, dwie notatki o tej samej tożsamości. Powie też, których plików nie dało się odczytać — zamiast po cichu udawać, że ich nie ma.

Kartoteka — archiwum jak rejestr

Całe archiwum w jednej przeszukiwalnej tabeli: osoby, miejsca, źródła, pytania badawcze. Gotowe zapytania w rodzaju „osoby bez daty urodzenia”, własne warunki łączone przez ORAZ i LUB, dobierane kolumny, eksport do CSV. Do przeglądu braków przed wyjazdem do archiwum — nie ma lepszego widoku.

Chrzestni, świadkowie i całe życie pary

Najciekawsze nazwiska w starych aktach to często wcale nie rodzina. Zapisz, kto trzymał dziecko do chrztu i kto świadkował na ślubie — pokażą się na drzewie i grafie jako prawdziwe powiązania i przetrwają podróż przez GEDCOM. Parze dopiszesz nie tylko ślub: zaręczyny, zapowiedzi, intercyzę, separację, wspólny spis powszechny albo własne wydarzenie.

Zdjęcia, skany i twarze

Portrety i skany dokumentów podpinasz do osób i źródeł. Na zdjęciu grupowym oznaczasz twarze — i każda osoba dostaje z niego własny wycięty portret, który wędruje za nią do drzewa, na kartę i na rodzinną stronę.

Raporty gotowe do druku

Siedem rodzajów PDF: karta rodziny, wywód przodków i rejestr potomków, tablica i wachlarz, pełny profil osoby. No i cała księga rodzinna z indeksem nazwisk — w sam raz na stół przy rodzinnym zjeździe.

Drzewo jako strona WWW

Jedno kliknięcie i drzewo staje się małą prywatną stroną: klikalna tablica, podstrona każdej osoby, Twoje zdjęcia, żyjący krewni zanonimizowani. Wysyłasz rodzinie ZIP-a — do oglądania nie trzeba ani aplikacji, ani konta.

Prywatnie i offline

Zero telemetrii, zero konta, nic nie wychodzi z Twojego komputera. Osoby prawdopodobnie żyjące są domyślnie ukrywane w KAŻDYM eksporcie — w GEDCOM-ie, w raportach PDF, na rodzinnej stronie i w obrazkach drzewa czy mapy — więc plik wysłany kuzynowi nie wynosi danych żyjącej rodziny. Kopia zapasowa jest odwrotnie: zawsze pełna, bo ma ratować, nie publikować.

Wygląda jak pamiątka rodzinna

Ciepły pergamin i atrament, spokojny szeryf w nazwiskach, jasny i ciemny motyw. Bardziej kronika niż arkusz kalkulacyjny. Interfejs mówi po polsku, angielsku, niemiecku, francusku i hiszpańsku.

Zajrzyj do środka

Drzewo-klepsydra: nad wybraną osobą przodkowie, pod nią potomkowie. Kliknięcie otwiera kartę i edycję
Drzewo-klepsydra: nad wybraną osobą przodkowie, pod nią potomkowie. Kliknięcie otwiera kartę i edycję
Trasy życia całej rodziny na mapie. Wciśnij Odtwórz, a zobaczysz, jak historia toczy się rok po roku
Trasy życia całej rodziny na mapie. Wciśnij Odtwórz, a zobaczysz, jak historia toczy się rok po roku
Ekran startowy — kilka liczb o archiwum i najbliższe rocznice. Tu akurat 135. urodziny Wilhelma
Ekran startowy — kilka liczb o archiwum i najbliższe rocznice. Tu akurat 135. urodziny Wilhelma
Kartoteka: całe archiwum w jednej przeszukiwalnej tabeli — gotowe zapytania, własne filtry i kolumny, eksport CSV
Kartoteka: całe archiwum w jednej przeszukiwalnej tabeli — gotowe zapytania, własne filtry i kolumny, eksport CSV

Żadnej bazy danych. Zwykłe pliki.

Nie pytamy Cię, gdzie założyć folder — podajesz NAZWĘ swojego archiwum, a program zakłada je u siebie i pokazuje pełną ścieżkę w Ustawieniach. W środku nie ma nic tajemniczego: każda osoba to jedna notatka Markdown, najważniejsze fakty na górze, Twoja własna opowieść niżej, więzy rodzinne jako proste linki. Pliki mają trwałe nazwy — I1.md — żeby zmiana nazwiska albo daty nie zrywała odnośników — imię i nazwisko czytasz w pierwszych linijkach notatki. Otworzysz ją w dowolnym edytorze tekstu, dziś i za trzydzieści lat.

Kowalscy/                       ← archiwum, które sam nazwałeś
├── Persons/   I1.md            ← jedna notatka na osobę
├── Places/    L1.md            ← miejscowości ze współrzędnymi
├── Sources/   S1.md            ← dokumenty, z których pochodzą fakty
├── Research/  Q1.md            ← otwarte pytania i czego próbowałeś
├── Media/     jan-portret.jpg  ← zdjęcia i skany dokumentów
└── vocab.toml                  ← Twoje własne rodzaje wydarzeń

Cennik

Podstawowa aplikacja jest darmowa na zawsze — bez limitu osób i bez wygasania. Warsztat badacza (PRO) odblokowujesz jedną płatnością, raz na zawsze: żadnej subskrypcji, żadnego konta. A Twoje pliki to i tak zwykły tekst — wszystko, co zapisałeś, pozostaje czytelne, cokolwiek wybierzesz.

Darmowa

0 zł na zawsze

Drzewo i edycja bez limitu osób, żywy graf, mapa z trasami życia i suwakiem czasu, oś czasu, migawka roku, statystyki, Zdrowie archiwum (sprzeczności, duplikaty, problemy z plikami), kopie zapasowe oraz import i eksport GEDCOM. Nie wygasa i niczego nie odbiera.

Sprzedaż obsługuje Paddle (nasz merchant of record); ceny zawierają VAT. Klucz licencyjny dostajesz od razu po zakupie, na stronie potwierdzenia — skopiuj go i zachowaj. Cena wczesnego dostępu obowiązuje przez okres startowy — potem PRO kosztuje 199,99 zł.

Pobierz

Oakbough Family jest w wersji przedpremierowej: aplikacja działa i jest codziennie używana, ale numer 1.0 zostawiamy na moment, w którym ruszy sprzedaż. Instalator dla Windows nie wymaga uprawnień administratora i instaluje się tylko dla Twojego konta.

Przy pierwszym uruchomieniu Windows pokaże ekran SmartScreen — to nie jest ostrzeżenie o wirusie. Kliknij „Więcej informacji” → „Uruchom mimo to”; dlaczego tak jest, wyjaśniamy w pytaniach niżej.

Pytania

Czy moje dane są uwięzione?

Nie — o to właśnie chodzi. Historia rodziny żyje jako zwykłe, czytelne pliki Markdown, a na dokładkę jest standardowy eksport GEDCOM, który wczyta każdy inny program genealogiczny. Gdyby Oakbough Family jutro zniknęło, wszystko nadal masz.

Gdzie właściwie leżą moje pliki?

W folderze, który program zakłada pod swoim katalogiem danych — nie pytamy Cię o to na starcie, bo „wskaż folder” to decyzja, której nie da się dobrze podjąć, zanim się zobaczy program. Ty nadajesz archiwum nazwę („Kowalscy”), a pełną ścieżkę widzisz w Ustawieniach i możesz z nią zrobić, co chcesz. Jedyne pytanie o folder, jakie usłyszysz, brzmi: gdzie trzymać kopie zapasowe.

A jeśli coś skasuję albo komputer padnie?

Program robi kopię archiwum przy zamykaniu (do folderu, który wskazałeś), trzyma dziesięć ostatnich i sprawdza każdą po zrobieniu. Przywrócenie kopii zakłada osobne archiwum, więc nigdy nie nadpisuje tego, w którym pracujesz. Do tego wszystko, co mogłoby coś nadpisać — import zastępujący, masowa zmiana nazw — najpierw pyta i odkłada stare notatki do datowanego folderu kopii. A jeśli masz zainstalowanego gita, dostajesz w dodatku panel Historii z migawkami po każdym zapisie.

Czy działa offline? Czy coś śledzi?

W pełni offline — mapa świata i indeks miejscowości są wbudowane. Wyszukiwanie miejsc online jest ściśle opcjonalne. Aplikacja nie wysyła telemetrii, a ta strona nie ustawia ciasteczek.

Jak duże drzewo obsłuży?

Spokojnie dziesiątki tysięcy osób. Pipeline importu, mapa i Kartoteka są ćwiczone w testach na generowanych drzewach po 20–30 tysięcy osób, a widoki pozostają responsywne — mapa po prostu grupuje pinezki, dopóki nie przybliżysz, a widoki „pokaż wszystkich naraz” proponują węższy zakres zamiast się dławić.

Ile to kosztuje?

Podstawowa aplikacja jest darmowa na zawsze — bez limitu osób, bez okresu próbnego i bez wygasania: drzewo, edycja, graf, mapa z trasami życia, oś czasu, Zdrowie archiwum, kopie zapasowe oraz import i eksport GEDCOM. Warsztat badacza (źródła i przypisy, dziennik poszukiwań, Kartoteka, raporty PDF, rodzinna strona WWW, mapy historyczne) to pakiet PRO: pojedynczy zakup 99,99 zł w cenie wczesnego dostępu (docelowo 199,99 zł) — bez żadnej subskrypcji. Licencja jest wieczysta dla całej linii 1.x, obejmuje do 3 Twoich komputerów, a w aplikacji możesz najpierw włączyć darmowe 30 dni PRO. Przyszła wersja 2.0 — za kilka lat — będzie osobną, dobrowolną aktualizacją z rabatem dla właścicieli 1.x; Twoja wersja 1.x działa bezterminowo.

Windows mówi, że ochronił mój komputer — czemu?

To nie jest ostrzeżenie o wirusie — SmartScreen mówi „nie znam tego pliku”. Ufa programom na podstawie tego, ile osób już je pobrało i czy wydawca ma wykupiony certyfikat; nowy program jednoosobowego autora nie ma jeszcze ani jednego, ani drugiego. Kliknij „Więcej informacji” → „Uruchom mimo to”. Oakbough Family instaluje się tylko dla Twojego konta, nie prosi o uprawnienia administratora i nie wysyła niczego do internetu. Certyfikat wydawcy dokupimy, gdy program zbierze dość pobrań, żeby to miało znaczenie — kupiony dziś nie usunąłby tego ekranu ani o dzień wcześniej.

Jakie systemy są wspierane?

Najpierw Windows. Aplikacja jest budowana wieloplatformowo, więc instalatory dla Linuksa (.deb/AppImage) i macOS (.dmg) są na mapie drogowej.