📁 Pliki są Twoje
Bez ukrytej bazy danych. Cała historia rodziny to zwykłe pliki tekstowe i Twoje zdjęcia w jednym folderze. Program pilnuje, GDZIE ten folder leży — żebyś nie musiał podejmować decyzji o dysku sieciowym, zanim zobaczysz choć jedną osobę — ale niczego nie chowa: ścieżkę masz w Ustawieniach, pliki otworzysz kiedy chcesz, a eksport GEDCOM jest zawsze pod ręką.
🛟 Kopie zapasowe, które same się sprawdzają
Wskazujesz jeden folder na kopie — najlepiej na innym dysku — a resztą zajmuje się program: robi kopię przy zamykaniu, trzyma dziesięć ostatnich i po każdej zagląda do środka, czy naprawdę są w niej wszystkie notatki. Kopia jest bezstratna (nigdy nie anonimizuje ani nie upraszcza), a przywrócenie zakłada OSOBNE archiwum, więc to, nad czym pracujesz, zostaje nietknięte.
🔄 Zabierz swoje drzewo ze sobą
Masz już drzewo w Family Tree Maker, RootsMagic, Gramps, Ancestry albo MyHeritage? Zaimportujesz je w kilka sekund, razem ze źródłami, datami i miejscami — a miejsca od razu stają się rekordami ze współrzędnymi. Zwykły arkusz z listą osób (CSV) też wejdzie. Eksport GEDCOM masz zawsze pod ręką, również w wersji darmowej.
🌳 Pięć spojrzeń na jedną rodzinę
Drzewo z portretami, żywy graf powiązań, mapa kreśląca trasę każdego życia, oś czasu pokoleń — i migawka roku: kto żył, powiedzmy, w 1880 i w jakim gospodarstwie. Wszystko offline i nie zwalnia nawet przy kilkudziesięciu tysiącach osób.
🗺️ Mapy, które znają historię
Twoje wsie znajdą się bez internetu. A po doinstalowaniu historycznych granic mapa zmienia się razem z suwakiem czasu — wydarzenia z 1790 roku leżą w granicach z 1790 roku. Dwie miejscowości o tej samej nazwie są dwoma osobnymi miejscami, nie jednym „zwycięzcą nazwy”. Dawny kościół, młyn czy dwór zaznaczysz sam, a każdy widok wyeksportujesz do ostrego SVG.
🕰️ Daty ze starych ksiąg — zrozumiane
W metrykach rzadko stoi „21 kwietnia 1782”. Częściej: „Dominica III post Pascha”. Oakbough Family czyta daty świąt po łacinie i po polsku, rozumie podwójne roczniki jak „1 Mar 1740/41” i zachowuje to, co napisał skryba — a mimo to umie to posortować i nanieść na mapę.
🧾 Dowody zamiast domysłów
Każdy fakt może mieć swoje źródło i ocenę pewności, a przypis w stylu Evidence Explained albo chicagowskim kopiujesz gotowy. Dziennik poszukiwań pamięta, gdzie już szukałeś — także wtedy, gdy nic nie znalazłeś — żeby za rok nie przekopywać tych samych ksiąg.
🩺 Zdrowie archiwum — za darmo
Osobny panel czyta całe archiwum i mówi, co się nie klei: śmierć przed urodzeniem, dziecko urodzone po śmierci rodzica, fakt datowany poza życiem osoby, prawdopodobne duplikaty osób i miejsc, link prowadzący donikąd, dwie notatki o tej samej tożsamości. Powie też, których plików nie dało się odczytać — zamiast po cichu udawać, że ich nie ma.
🗂️ Kartoteka — archiwum jak rejestr
Całe archiwum w jednej przeszukiwalnej tabeli: osoby, miejsca, źródła, pytania badawcze. Gotowe zapytania w rodzaju „osoby bez daty urodzenia”, własne warunki łączone przez ORAZ i LUB, dobierane kolumny, eksport do CSV. Do przeglądu braków przed wyjazdem do archiwum — nie ma lepszego widoku.
👥 Chrzestni, świadkowie i całe życie pary
Najciekawsze nazwiska w starych aktach to często wcale nie rodzina. Zapisz, kto trzymał dziecko do chrztu i kto świadkował na ślubie — pokażą się na drzewie i grafie jako prawdziwe powiązania i przetrwają podróż przez GEDCOM. Parze dopiszesz nie tylko ślub: zaręczyny, zapowiedzi, intercyzę, separację, wspólny spis powszechny albo własne wydarzenie.
📷 Zdjęcia, skany i twarze
Portrety i skany dokumentów podpinasz do osób i źródeł. Na zdjęciu grupowym oznaczasz twarze — i każda osoba dostaje z niego własny wycięty portret, który wędruje za nią do drzewa, na kartę i na rodzinną stronę.
📄 Raporty gotowe do druku
Siedem rodzajów PDF: karta rodziny, wywód przodków i rejestr potomków, tablica i wachlarz, pełny profil osoby. No i cała księga rodzinna z indeksem nazwisk — w sam raz na stół przy rodzinnym zjeździe.
🌐 Drzewo jako strona WWW
Jedno kliknięcie i drzewo staje się małą prywatną stroną: klikalna tablica, podstrona każdej osoby, Twoje zdjęcia, żyjący krewni zanonimizowani. Wysyłasz rodzinie ZIP-a — do oglądania nie trzeba ani aplikacji, ani konta.
🔒 Prywatnie i offline
Zero telemetrii, zero konta, nic nie wychodzi z Twojego komputera. Osoby prawdopodobnie żyjące są domyślnie ukrywane w KAŻDYM eksporcie — w GEDCOM-ie, w raportach PDF, na rodzinnej stronie i w obrazkach drzewa czy mapy — więc plik wysłany kuzynowi nie wynosi danych żyjącej rodziny. Kopia zapasowa jest odwrotnie: zawsze pełna, bo ma ratować, nie publikować.
✒️ Wygląda jak pamiątka rodzinna
Ciepły pergamin i atrament, spokojny szeryf w nazwiskach, jasny i ciemny motyw. Bardziej kronika niż arkusz kalkulacyjny. Interfejs mówi po polsku, angielsku, niemiecku, francusku i hiszpańsku.